Brak opisu obrazka
4 czerwca 2027, piątek | 19:00
FRANCUSKI BLASK, WIEDEŃSKI WDZIĘK

Strefa I – 69 zł, 59 zł
Strefa II – 59 zł, 49 zł
Strefa III – 49 zł, 39 zł

Orkiestra Filharmonii Opolskiej

Paweł Kowalski – fortepian

Jerzy Maksymiuk – dyrygent


W programie:

Claude Debussy – Preludium do Popołudnia fauna [8’]

Maurice Ravel – Koncert fortepianowy G-dur [22′]

Przerwa [20′]

Ludwig van Beethoven – VIII Symfonia F-dur op. 93 [30′]


 


Kto z nas nie ma ulubionej muzyki, która nie nudzi się, nawet słuchana po wielekroć, bo niesie ze sobą miłe wspomnienia? Któż nie ma książek, które mógłby czytać kilkukrotnie, wszak przenoszą go do krainy „lat dziecinnych”? Utwory Claude’a Debussy, Maurice’a Ravela i Ludwiga van Beethovena to fascynujący splot powiązań muzyki i literatury.


Preludium Claude’a Debussy to jeden z najpiękniejszych przykładów inspiracji tekstem literackim. Jest niemal dosłownie „zrodzone” z poezji: kompozytor napisał je do poematu Stéphane’a Mallarmé. Sam poeta był bardzo sceptyczny wobec pomysłu „zobrazowania” jego wiersza muzyką. Jednakże zachwycił się dziełem Debussy’ego po jego wysłuchaniu, z uznaniem przyznając, że muzyka wydobyła z tekstu emocje i zmysłowość, których sam język nie był w stanie w pełni oddać.


Z kolei w Koncercie G-dur Ravela słyszymy narrację pełną poetyckiego liryzmu i jazzowego dialogu. Kompozytor był zapalonym bibliofilem – w swoim domu w Montfort-l’Amaury zgromadził kolekcję rzadkich wydań książek. Jego zamiłowanie do literatury znajdowało odzwierciedlenie także w sposobie kształtowania muzyki – Ravel traktował formę muzyczną jak precyzyjnie skonstruowaną opowieść. Konstrukcja Koncertu przypomina błyskotliwą, wielowątkową narrację, w której odnajdujemy echa muzyki Mozarta i Saint-Saënsa, a także wpływy amerykańskiego jazzu. Druga część koncertu (Adagio assai) uchodzi za jeden z najbardziej poetyckich monologów w literaturze fortepianowej – przypomina intymny zapis z dziennika lub fragment melancholijnej prozy.


W 1812 roku Teplice były miejscem jedynego spotkania dwóch niemieckich mistrzów epoki romantyzmu muzyki i literatury – Beethovena i Goethego. Może dlatego skomponowana wówczas VIII Symfonia Beethovena jest tak odmienna od pozostałych? Dowcipna, ironiczna i przewrotna, przypomina powiastkę satyryczną – w przeciwieństwie do pozostałych symfonii, monumentalnych i patetycznych. Komponując swe utwory, Beethoven skrupulatnie zapisywał nuty. Po latach były to już setki często przekreślanych i przepisywanych kartek. Później złożyły się one na grube, oprawiane księgi, nazywane szkicownikami. Są dziś z jednej strony unikatowym zabytkiem piśmiennictwa muzycznego, a z drugiej znakomitym obrazem pracy twórczej mistrza.


Prezentowani podczas koncertu kompozytorzy – Debussy, Ravel i Beethoven – chętnie bywali w salonach literackich, gdzie spotykali się z twórcami epoki i czerpali inspirację z literatury. Zafascynowani poezją Baudelaire’a, Verlaine’a i Goethego oraz opowiadaniami Poego, tworzyli muzykę, która niczym poematy oddziałuje na wyobraźnię, podczas gdy literatura ich czasów zyskiwała muzyczną rytmiczność i nastrojowość. Ten niezwykły dialog między muzyką a literaturą zaowocował dziełami, które do dziś zachwycają bogactwem emocji, zmysłowością i elegancją.